Jak rozszerzyć praktykę psychologiczną o mediacje?

Jak rozszerzyć praktykę psychologiczną o mediacje?

Czy mediacje, jako rozszerzenie usług psychologa może być dobrym pomysłem i jak widzicie tego typu przebranżowienie lub po prostu rozszerzenie kwalifikacji?

extremeboy

Posty: 1

 
Nie ma w sumie jednego mediatora od wszystkiego, więc warto w danym oddziale łączyć wszystkie kwalifikacje. Dołączenie do sieci partnerskiej w takim wypadku daje znacznie większe szanse na pozyskanie zleceń, np. od kancelarii prawnych, które same nie rozwiązują sporów w taki sposób.

TomekK

Posty: 4

 
Punktów mediacyjnych i to właśnie prowadzonych przez psychologów i psychoterapeutów z doświadczeniem mocno brakuje i na pewno jest na coś takiego popyt. Całkiem ciekawy temat, ja wcześniej nawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje, jak programy partnerskie mediatorów.

djramu

Posty: 17

 
Mediacje na wyłączność markową w danym mieście to świetna idea i w sumie całkiem sensownie to wygląda. Aż sam się teraz zastanawiam, czy się przypadkiem nie przekwalifikować lekko pod mediacje właśnie.

Kitas

Posty: 11

 
Psycholog, jako mediator dodatkowo to całkiem spoko pomysł i zawsze coś nowego w karierze. Popieram.

Nikuś23

Posty: 4

 
Przemyślane procedury mediacyjne wprowadzaj z siecią partnerką, która się po prostu na tym zna i nie kombinuj sam, bo to nie ma najmniejszego sensu. Dzięki Mediator Cafe zyskasz przynależność do grona lokalnych ekspertów od mediacji, praktycznie automatyczną rozpoznawalność, know how, kontakty i wiele innych rzeczy, łącznie ze szkoleniami krajowymi, czy międzynarodowymi. Zobacz, czy warunki Ci odpowiadają https://mediatorcafe.pl/program-partnerski/.

Wielki Duch

Posty: 3

 
Sporo psychologów właśnie zaczyna się przestawiać na mediacje, a jak dołączysz do programu partnerskiego, takiego bardziej ogólnokrajowego to dostaniesz od razu cały standard pracy i kontakty. A w tych lepszych teren na wyłączność, a to już jest naprawdę wielka okazja.

Aniusiaaa1

Posty: 6

 
Z punktu widzenia psychologa to warto też zostać mediatorem, bo czasami istnieje potrzeba bardziej formalnego uregulowania sporu u pacjenta/klienta. Takie naturalne przejście z pomocy psychologicznej na mediacyjną daje znacznie większą elastyczność.

Marioleczka

Posty: 4