27.11.2015 21:42:59
O! Super! Doskonały pomysł na piękny, gorący weekend w środku listopada :-). Mówię serio – trzeba się zająć sobą, swoim ciałem, powrotem do pierwotnej harmonii, wyzwoleniem z lęków – póki jeszcze mamy czas, zwłaszcza teraz, gdy pogoda nie sprzyja pochylaniu się nad takimi problemami – przynajmniej u mnie. Jesienią mam w sobie tyle zimna, yin... Brakuje mi motywacji, żeby coś z tym zrobić, ciągle staram się przeczekać do lata z jakąś odnową. Tak, myślę, że się wybiorę, bo jestem z Krakowa. Sama!