II Międzynarodowe spotkania seksualności i świadomości

II Międzynarodowe spotkania seksualności i świadomości

bliski jest Wam temat tantry i duchowości w kontekście seksualnym? w weekend 19-22 lis w KRK Międzynarodowe Spotkania Świadomości i Seksualności, :) Kto się wybiera, ręka do góry! :)

labuh

Posty: 14

 
W zeszłym roku uczesniczyłam w tych Spotkaniach i nie żałuję. Każdy, każdy z Was (skoro odwiedzacie tę stronę, mniemam, że po coś, a nie tylko z czystej ciekawości) powinien jechać. Inaczej powiem – myślę, że nadszedł czas NAPRAWDĘ holistycznego podejścia do rozwoju osobistego – i już nie tylko medytka czy czytanie mądrych książek, ale trzeba też się zastanowić nad własnymi popędami, naturą, instynktami. Warsztaty z "seksualnego szamanizmu" chyba były najmocniejsze dla mnie. No i ćwiczenia w basenie :) Z chęcią bym się wybrała znowu, niestety, w tym roku życie nie pozwala.

dawid123

Posty: 22

 
nie wybieram się, niestety akurat w ten weekend mam ważne prywatne sprawy, ale jadę na warsztaty ISTA, gdzie można będzie spotkać kilku nauczycieli, którzy będą również na Spotkaniach, m.in. Babę Dez Nicholsa, dość znanego uzdrowiciela i nauczyciela w temacie seksualności, świadomości itp..

HalskiPol

Posty: 31

 
To niesamowite wydarzenie, jesli ktoś nie był w zeszłym roku, w tym powinien. Myślę, że to cenne doświadczenie, które po prostu warto przeżyć, nawet jeśli niekoniecznie interesje nas seks postrzegany przez pryzmat duchowości.

gregBard

Posty: 28

 
Na pewno się wybieramy. Byliśmy w zeszłym roku. Takie warsztaty i spotkania powinien odbyć każdy, kto nie boi się własnej seksualności i nie chce poprzestać na doświadczeniach własnych, ale też ma odwagę uczyć się od innych. Bardzo podobała mi się zwłaszcza Tantryczna Pudża Rozkoszy (nie do opisania to wszystko na forum) i joga Josepha Kramersa.

irek1981

Posty: 19

 
Wybieram się, ale jestem pełna obaw i już oczywiście żałuję, że się zapisałam :). Po prostu boję się własnej małomiasteczkowości, zakompleksienia i lęków. Boję się własnego ciała, taka prawda, smutna, wiem. Chyba tym bardziej muszę jechac, nie?

propek1

Posty: 19

 
O! Super! Doskonały pomysł na piękny, gorący weekend w środku listopada :-). Mówię serio – trzeba się zająć sobą, swoim ciałem, powrotem do pierwotnej harmonii, wyzwoleniem z lęków – póki jeszcze mamy czas, zwłaszcza teraz, gdy pogoda nie sprzyja pochylaniu się nad takimi problemami – przynajmniej u mnie. Jesienią mam w sobie tyle zimna, yin... Brakuje mi motywacji, żeby coś z tym zrobić, ciągle staram się przeczekać do lata z jakąś odnową. Tak, myślę, że się wybiorę, bo jestem z Krakowa. Sama!

tadekw7

Posty: 30